O MNIE

Współczesna singielka

W dzieciństwie uwielbiałam bawić się w ślub. Na zmianę odgrywałyśmy rolę Panien młodych. Ubrane w suknie z koców i bukietach z polnych kwiatów, szłyśmy przed siebie pod wyimaginowany ołtarz ciesząc się ze świetnej zabawy. Ciężko mi określić, czy w tamtych momentach, tylko ja czy jednak wszystkie cicho w duchu, wyobrażałyśmy siebie jako już dorosłe kobiety. W białych, pięknych sukniach, składające przysięgę miłości na zawsze. Nie przyjaciółce dla zabawy ze szkolnej ławki a swojej miłości życia.

Nie będę ukrywała przed Wami mojej tradycyjnej strony. Pomimo upływu lat, jako dorosła młoda kobieta dalej mam marzenie małej dziewczynki. Chcę stanąć kiedyś przed moim ukochanym, otoczona gronem najbliższych mi osób i wypowiedzieć słowa, że biorę go za męża, w zdrowiu i chorobie, póki śmierć nas nie rozłączy.

Na moje jednak nieszczęście urodziłam się w XXI wieku, w czasach, kiedy wszystko mamy na wyciągnięcie ręki, a otoczone najnowszą technologią możemy w jedną sekundę połączyć się z kimś z drugiego końca świata. A jednak w tym wszystkim dalej ogromna część nas pozostaje samotna. Proszę, nie interpretujcie mnie dosłownie. Wiem, że miłość dalej jest i co chwile tworzy nowe pary. Jednak ja swoje przemyślenia opieram i będę opierać na moich doświadczeniach. A doświadczenia w samotności mam sporo.

Dlatego jeżeli, w jakimś stopniu będziesz się utożsamiać z moim życiem, to zapraszam! Może razem będziemy płakać, śmiać się i wkurwiać na realia życia współczesnej singielki.

Ściskam

OSTATNIO NAPISAŁAM

Ah ta presja

Wychowana na standardach księżniczek z Disneya, byłam zauroczona ideą księcia. Przystojny, chłopak idealnie dobierał moment, by pojawić się w życiu zagubionej dziewczyny. Ratował ją z szarego życia, stając się jedynym lekarstwem na wszystkie smutki. Wiemy już wszystkie, że…
Najczęściej czytacie

NEWSLETTER

Dołącz, jeśli chcesz być na bieżąco z życiem singielki